Szczepienia dorosłych wciąż są jednym z najbardziej niedocenianych elementów profilaktyki.

Wielu pacjentów kojarzy szczepienia wyłącznie z dzieciństwem. Tymczasem wraz z wiekiem rośnie ryzyko ciężkiego przebiegu wielu chorób zakaźnych i ich powikłań. Dlatego rozmowa o szczepieniach coraz częściej staje się częścią wizyt realizowanych w programie „Moje Zdrowie”.

„Nawet jeśli wyniki badań są prawidłowe, spotkanie z pacjentem jest doskonałą okazją do rozmowy o profilaktyce i szczepieniach zalecanych osobom dorosłym. Wiele osób nie ma świadomości, że ochrona przed częścią chorób wymaga uzupełniania także w dorosłym życiu” – mówi dr Agata Sławin, specjalistka medycyny rodzinnej ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Dane programu „Moje Zdrowie” pokazują, że pacjenci są zainteresowani szczepieniami. 𝗣𝗼𝗱𝗰𝘇𝗮𝘀 𝘄𝗶𝘇𝘆𝘁 𝗯𝗶𝗹𝗮𝗻𝘀𝗼𝘄𝘆𝗰𝗵 𝗹𝗲𝗸𝗮𝗿𝘇𝗲 𝘄𝘆𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗹𝗶 𝗽𝗼𝗻𝗮𝗱 𝟲𝟱 𝘁𝘆𝘀. 𝗿𝗲𝗰𝗲𝗽𝘁 𝗻𝗮 𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲𝗽𝗶𝗼𝗻𝗸𝗶 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗰𝗶𝘄 𝗴𝗿𝘆𝗽𝗶𝗲, 𝗽𝗻𝗲𝘂𝗺𝗼𝗸𝗼𝗸𝗼𝗺, 𝗽𝗼́ł𝗽𝗮𝘀́𝗰𝗼𝘄𝗶 𝗶 𝗥𝗦𝗩. 𝗝𝗲𝗱𝗻𝗼𝗰𝘇𝗲𝘀́𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗼𝗻𝗮𝗱 𝟮𝟮 𝘁𝘆𝘀. 𝘇 𝘁𝘆𝗰𝗵 𝗿𝗲𝗰𝗲𝗽𝘁 𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗼𝘀𝘁𝗮ł𝗼 𝘇𝗿𝗲𝗮𝗹𝗶𝘇𝗼𝘄𝗮𝗻𝘆𝗰𝗵.

To sygnał, że pomiędzy decyzją o szczepieniu a jego wykonaniem nadal istnieją bariery. Dziś pacjent często musi przejść kilka etapów: kwalifikację lekarską, realizację recepty w aptece i ponowną wizytę w przychodni.

𝗗𝗹𝗮𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗙𝗲𝗱𝗲𝗿𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗣𝗼𝗿𝗼𝘇𝘂𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶𝗲 𝗭𝗶𝗲𝗹𝗼𝗻𝗼𝗴𝗼́𝗿𝘀𝗸𝗶𝗲 𝗼𝗱 𝗹𝗮𝘁 𝗽𝗼𝘀𝘁𝘂𝗹𝘂𝗷𝗲 𝘀𝘇𝗲𝗿𝘀𝘇𝗮̨ 𝗱𝗼𝘀𝘁𝗲̨𝗽𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲𝗽𝗶𝗼𝗻𝗲𝗸 𝗯𝗲𝘇𝗽𝗼𝘀́𝗿𝗲𝗱𝗻𝗶𝗼 𝘄 𝗽𝗹𝗮𝗰𝗼́𝘄𝗸𝗮𝗰𝗵 𝗣𝗢𝗭. Jeśli lekarz kwalifikuje pacjenta do szczepienia, powinien mieć możliwość wykonania go od razu podczas tej samej wizyty. Im prostsza ścieżka, tym większa szansa, że profilaktyka zostanie zrealizowana.

Program „Moje Zdrowie” pokazuje, że profilaktyka to nie tylko badania i wykrywanie chorób. To także rozmowa o szczepieniach, które mogą pomóc uniknąć ciężkich infekcji, hospitalizacji i wielu powikłań.

Więcej o szczepieniach dorosłych w
Medonet.