W marcu w naszym kraju nastąpił szczyt zachorowań na covid. Przełożyło się to bezpośrednio na obciążenie pracą przychodni lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. To właśnie lekarz rodzinny najczęściej kieruje pacjentów na test w kierunku covid, a po potwierdzeniu zakażenia monitoruje stan pacjenta pozostającego w izolacji domowej. Większość chorych na covid- 19 nie wymaga hospitalizacji, pozostaje więc pod opieką lekarza rodzinnego.
-W marcu 2021 roku udzieliliśmy 35 176 porad pacjentom z rozpoznanym covid 19- mówi Anna Osowska prezes Porozumienia Zielonogórskiego Warmii i Mazur ( WMZLPPZ) – Takie dane przedstawił, na moją prośbę, W-M Oddział NFZ.

W praktyce oznacza to 1529 porad dziennie. W tej liczbie ujęte są wizyty osobiste w przychodni i w domu pacjenta oraz teleporady, pominięte są porady udzielane “przy okazji” innym domownikom pozostającym w kwarantannie – kontynuuje lekarka – oczywiście równolegle prowadziliśmy bieżącą działalność przychodni, tj. szczepienia dzieci zdrowych, porady dla pozostałej grupy chorych w przychodni i w domu pacjenta, bilanse dzieci i młodzieży, wypełniane zaświadczenia o stanie zdrowia, powtórzenia leków oraz diagnostyka pacjentów onkologicznych i prowadzenie ich po zakończeniu leczenia. Marzec był zatem dla naszych przychodni bardzo trudny, pewnego rodzaju apogeum.

Kwiecień w POZ na Warmii i Mazurach nie jest jednak czasem wytchnienia. Choć zauważalny jest spadek zachorowań na covid 19, nastąpił wzrost liczby w pacjentów wymagających diagnostyki w kierunku zespołu pocovidowego. Częściej zgłaszają się również przewlekle chorzy i osoby z podejrzeniem choroby nowotworowej. Pacjenci chętniej zgłaszają się na wizyty osobiste, co znacznie ułatwia pracę lekarzom rodzinnym.
To tylko przykład naszego związku na Warmii i Mazurach, w pozostałych rejonach zapewne było podobnie.
Przypomnijmy, że 63% przychodni skupionych w Porozumieniu Zielonogórskim uczestniczy w Narodowym Programie Szczepień p/covid, co stanowi dodatkowe wyzwanie w ich codziennej pracy.